balbinator edzy lyrics – acid drinkers

motyl poprzedza wielk¥ bab©, a ona niesie ümier
sprzedaj© pierdoæy, aby kupi chleb
koä po¾era konia, w dup© bije deszcz
szpieg przycupn¥æ w oknie, tramwaj g¢wnem jest
poklep moje sm*tne plecy, uszczypnij mnie w r¢¾owy tyæek
obud« mnie trzytonowym budzikiem
nie mog© uwierzy, ¾e on ju¾ tu jest
mieli draä, wci¥ga a¾ miæo
leci na wysokich obrotach, wyssaæ mi kr©gosæup ten
balbinattor edzy
szpetny staruch ¾ebrze, wstydz© si© da drobne
w¢dka mi wyƥcza üwiatæo, butem budz© w©¾a
czarownica ma r¢¾ow¥ cip©, czarny kamieä leczy mnie
taks¢wkarz ma gor¥czke, o jedenastej czekaj¥ mnie
poklep moje sm*tne plecy, uszczypnij mnie w r¢¾owy tyæek
obud« mnie trzytonowym budzikiem
nie mog© uwierzy, ¾e on ju¾ tu jest

mieli draä, wci¥ga a¾ miæo
leci na wysokich obrotach, wyssaæ mi kr©gosæup ten
balbinattor edzy
m¢zg rozæazi mi si© w szwach
gratis dziwka m©czy mnie – kondom biaæy czy r¢¾owy
batman! sie masz bracie! ja nie znosz© pali g¢wna
balbinattor na obrotach, w dup© bije deszcz
mieli draä, wci¥ga a¾ miæo
leci na wysokich obrotach, wyssaæ mi kr©gosæup ten
balbinattor edzy

/ acid drinkers lyrics